Buraki, buraczki – dla mnie kojarzą się z obiadami u Babci, która jest mistrzynią w ich przyrządzaniu. Co zabawne, ani moja Mama, ani Ciocia, ani ja =, mając do dyspozycji wszystkie składniki do tartych „buraczków” nie potrafimy powtórzyć tego smaku.  Wiecie, że kiedyś kobiety stosowały go w makijażu, aby nadać sobie rumieńców?

Jednak ważniejszy jest jego wpływ na zdrowie.
Po pierwsze to dobre źródło betaniny, która jest substancją ułatwiającą przyswajanie białka z pożywienia. Działają zasadotwórczo, w przeciwieństwie do mięsa i słodyczy, co  zapobiega  rozwojowi nowotworów, a także regulują równowagę kwasowo- zasadową. Dla osób z chorobą wrzodową polecane  w diecie, ponieważ  łagodzą dolegliwości. Jednak gotowanych buraków nie polecam  chorym na cukrzycę, gdyż mają wysoki indeks glikemiczny i powodują „skok cukru” we krwi. Rozwiązują problem zaparć nawet u dzieci, a dzięki dużej zawartości magnezu, potasu i wapnia oraz betacyjan, nieznacznie, ale skutecznie  obniżają ciśnienie krwi.

Co: Buraczki- nie tłuste flaczki , czyli sałatka z gotowanych buraków
Z czego:

  • 2 buraki
  • Jabłko kwaśne, najlepiej reneta
  • Jajo
  • Łyżka (płaska) majonezu
  • Łyżka jogurtu naturalnego
  • Sok z cytryny do smaku
  • Pieprz do smaku

W jaki sposób:
Jajko ugotować na twardo. Pokroić w kostkę. Buraki umyć i ugotować w osolonej wodzie. Kiedy będą gotowe, ostudzić i obrać (zachęcam do obierania w rękawiczkach, ponieważ bardzo barwią ręce na purpurowo). Pokroić w kostkę.
Jabłko obrać ze skórki i również pokroić w kostkę. Wszystko wymieszać, polać z sokiem z cytryny. Na koniec dodać łyżeczkę majonezu i jogurtu. Wszystko dokładnie wymieszać. Polecam posypać pietruszką.