Ostatnio na zajęciach w szkole rodzenia zaczęliśmy się zastanawiać, jaki wpływ na przebieg ciąży i zdrowie płodu ma picie zielonej herbaty.

Dotarłam do kilku artykułów, w których przestawiono ten temat.

Po pierwsze – kofeina.

Może przyczynić się do mniejszej masy urodzeniowej dziecka, a w najgorszym przypadku spowodować poronienie.

Kofeina kojarzy się przede wszystkim z kawą, jednak występuje także w herbacie, napojach typu cola i energy drinkach.

Po drugie-  EGCG – katechina

W zielonej herbacie jest jej więcej niż herbacie czarnej.

Naukowcy odkryli, że ECGC w zielonej herbacie ma działanie antynowotworowe. Mechanizm działania jest pododbny do leku przeciwnowotworoewego  methotrexate,  który hamuje komórki „rakowe” zmieniającymi nasze DNA poprzez blokowanie enzymu DHRF (reduktazy duhydrofolianu). DHFR  jest odpowiedzialny za wykorzystanie kwasu foliowego. Reasumując – ten związek zabija komórki w podobny sposób do leku.

Można powiedzieć, że jest to zaleta, jednak nie w okresie ciąży.

Dlaczego? Ponieważ zaburza działanie folianów w naszym organizmie. Według współczesnego stanu wiedzy na temat tego składnika – kwas foliowy chroni przed ciężkimi wadami wrodzonymi układu nerwowego dziecka tj. bezmózgowiem lub przepukliną oponowo-mózgową.

Zatem zachowajmy ostrożność w piciu zielonej herbaty. Nie tylko z powodu kofeiny, ale z powodu wpływu jakie ma na kwas foliowy. Chociaż  picie zielonej herbaty przynosi wiele korzyści dla zdrowia,  naukowcy  jednak nie ustalili jeszcze jaka jest faktyczna ilość tego trunku, która może być niebezpieczna zwłaszcza w okresie ciąży.

Myślę, że 2 filiżanki herbaty nie powinny stanowić żadnego zagrożenia.