Dziś w ramach szaleństwa truskawkowego oraz w związku z meczem Euro – Polska: Rosja przygotowałam dla Was coś w barwach narodowych: biało- czerwony deser na wzór naszej flagi albo komina z elektrociepłowni… im więcej skojarzeń, tym weselej. Oczywiście dietetyczny, ale bardzo słodki deser!

Co: Słodkość na poziomie, czyli dwukolorowy deser wielopoziomowy: truskawkowo- mleczny… z płatkami!

 

Z czego:

  • Truskawki szklanka
  • Ser biały twarogowy chudy, 100g
  • Maślanka
  • Miód lub słodzik
  • Płatki jęczmienne ½ szklanki

W jaki sposób:

Truskawki umyć dokładnie i zmiksować. Możemy także ugnieść je widelcem, choć przyznam szczerze, że kiedy robiłam to ostatnio… irytacja sięgnęła zenitu, chyba się rozleniwiłam. Wolałam wrzucić je do wiadra, zakasać spódnicę i ugniatać jak kiszoną kapustę. Na szczęście wytrzymałam do końca, dzierżąc dzielnie widelec w dłoni.

Ser biały miksujemy z miodem (czasami zastąpić miód rozpuszczonym w niewielkiej ilości wody słodzikiem) oraz maślanką w takiej ilości, aby otrzymać konsystencję serka homogenizowanego słodkiego według uznania. Można użyć serka homogenizowanego, ale moja wersja jest mniej tłusta i bogatsza w wapń niezbędny dla dobrej kondycji kości.

Czasami, zamiast gładkiej masy serowej, ser rozgniatam na twarożek – nie do końca jednorodny również dobrze wygląda, a smakuje podobnie.

Płatki prażymy na patelni, aż się zarumienią.

Następnie bierzemy przeźroczyste naczynie i układamy warstwami serek, płatki i truskawki. Najlepiej, aby mus truskawkowy nie był pierwszy – jest najrzadszy i może „pochłonąć”  górną warstwę.

Smacznego!