Co raz bliżej święta, co raz bliżej święta. Niektórzy z gorączką świąteczną, niektórzy po prostu z grypą… zaczynają już nerwowo myśleć – co kupić, kiedy załatwić, komu sprezentować, jak dużo upiec, ile przygotować i czy będzie rózga tym razem pod choinką?

Dla wszystkich nerwowych polecam manufakturę – pieczenie pierniczków. Jak co roku rozpoczynam tym przedświąteczne obrządki:)

Dziś polecam Wam pierniczki dietetyczne na święta:

Co: Pierniczki dietetyczne, czyli zawsze twarde, zawsze pachnące i szybko znikające.

Ile:

  • Mąka razowa 2 szklanki
  • Przyprawa do piernika 3 łyżeczki
  • Masło (miękkie) ¼ kostki
  • Proszek do pieczenia 1,5 łyżeczki
  • Miód naturalny – polecam gryczany – zaczynam od ¼ szklanki (czasem więcej)
  • Cukier 2 łyżki
  • Imbir ½ łyżeczki
  • Kakao 2-3 łyżki

W jaki sposób:

Suche składniki mieszam ze sobą. Dodaję najpierw miód, potem masło, które szatkuję nożem, szybciej zmięknie. Wszystko staram się zagnieść, warto dodać odrobinę wody, kiedy ciasto się nie lepi, ale nie za dużo, ponieważ pierniczki mogą być tak twarde, że zęby połamiecie…. A mają przecież skruszeć i chrupać.

Ciasto najlepiej włożyć do lodówki przynajmniej na godzinę. Wyjmuję po kawałku i rozwałkowuję na blacie uprzednio obsypując mąką, aby nie przywarł do niego. Foremkami wycinam kształty.. niektórzy renifery, niektórzy gwiazdki i choinki – ja serca i księżyce, a potem… kółka ze szklanek i wszystkich narzędzi w kuchni, które pozwolą mi jak najszybciej skończyć;)

Piekę w 180 oC przez ok 15-20 min, aż się zarumienią.

Smacznego i nie zjedzcie wszystkich przed świętami!

pierniczki na swieta