Dziś usłyszałam – mam ochotę na młode ziemniaczki z kefirem. Nic trudundego – obrałam, ugotowałam – pachnące młodością – małe ziemniaczki. Trochę uprażonego siemienia lnianego dla przełamania smaku i kefir. Przygotowane! Ładnie komponujące się jasne ziemniaki na zielonym talerzu z białym kefirem w szklance – lekki wiosenny obiad. A tu co? Połączenie na talerzu Pana M. nieco zaskakujące, ale równie smaczne! PicsArt_1399524952932